Rejestracja Logowanie

Liga, liga i po lidze 01.07.2020 22:14

W iście ekspresowym tempie odbywają się kolejne ligowe kolejki w naszym kraju. Jeszcze nie tak dawno ekscytowaliśmy się walką o to, kto usadowi się w górnej części tabeli lub będzie bił się o utrzymanie, a już sezon wkracza w fazę ostatecznych rozstrzygnięć.

Jeszcze przed rozpoczęciem pandemii najwięcej szans na tytuł mistrzowski dawano warszawskiej Legi. Wojskowi zdołali wypracować sobie całkiem pokaźną zaliczkę punktową i skompletować niezły skład. W normalnych okolicznościach kibice pasjonowali by się więc od marca jedynie bojem o europejskie puchary i o tytuł wicemistrzowski. Wszyscy jednak mamy w pamięci niesamowity finisz Piasta Gliwice w ubiegłym sezonie. Nie wiadomo do końca, czy to Legii brakło przysłowiowej pary, czy podopieczni Waldemara Fornalika tak się niesamowicie spięli. Fakt jest jednak taki, że mistrzowska patera pojechała koniec końców na Śląsk.

Tymczasem, po wznowieniu rozgrywek ekipa Legii radzi sobie całkiem nieźle. Potknięcie z Górnikiem w Zabrzu rozpatrywać można w kategorii wypadku przy pracy. W pozostałych meczach gracze z czarną elką na piersi grali futbol wyrafinowany i bezlitośnie wykorzystywali niefrasobliwości przeciwników. Nie jest to może barcelońska tiki-taka, ale punkty przynosi. Co ciekawe, duża przewaga punktowa nadal nie przekonuje wszystkich co do losów mistrzostwa, lecz mimo wszystko zdaje się, że jest już pozamiatane. O drugie miejsce będzie się do końca pewnie bił wspomniany Piast oraz Lech Poznań. Kolejorz ma nadal szanse na zwycięstwo w Pucharze, a gdyby do tego udało się zebrać srebrny medal, to rozgrywki można by uznać za całkiem udane. Za plecami tej dwójki czai się kilka kolejnych zespołów, a różnice między nimi są doprawdy niewielkie. Tak, w tym roku walka o puchary będzie ekscytująca aż do ostatniego gwizdka.

Powoli krystalizuje się także sytuacja po przeciwnej stronie tabeli. ŁKS nie ma już absolutnych szans na utrzymanie i w przyszłym roku Rycerze Wiosny walczyć będą na boiskach pierwszej ligi. Nieco lepsza jest sytuacja Korony Kielce oraz Aria Gdynia, ale też szanse obu zespołów na utrzymanie są raczej niewielkie. Oczywiście matematyczne wszystko jeszcze da się naprawić, lecz oba zespoły musiały by zacząć seryjnie gromadzić punkty. Jednocześnie musiało by się zdarzyć, że obie Wisły, ta z Płocka i ta z Krakowa będą odnosić kolejne porażki. I jedno i drugie jest jak najbardziej możliwe i nasze rodzime rozgrywki już nie raz udowodniły, że tu wszystko może się zdarzyć. Ta nieprzewidywalność to jednocześnie i wada i zaleta naszej Ekstraklasy. Rośnie też liczba miłośników zakładów sportowych, którzy niejednokrotnie nieźle się na niespodziankach wzbogacili, korzystając z KOD PROMOCYJNY STS 2020.

W tym wszystkim najsmutniejsze jest, że losy korony króla strzelców rozstrzygną się wyłącznie w zagranicznym gronie. Jedyny Polak znajdujący się w czubie, to Jarosław Niezgoda, który swojej pozycji już na pewno nie poprawi. Zimą wyjechał bowiem grać w piłkę poza granicami naszego kraju. To tez pokazuje, w jakim miejscu znajduje się polska piłka i dziwnym jest, że nikt tutaj nie bije na alarm. Z drugiej strony, czemu mamy się tu dziwić. Kolejne kluby wystawiają składy, gdzie Polacy nie tylko są w mniejszości, ale wręcz stanowią pojedyncze jednostki. Niestety ich miejsce coraz częściej zajmują tani, acz średniej jakości obcokrajowcy...Liga, liga i po lidze